To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Kizuna

HydePark archive - 8 faktów

donia40 - Sob 22 Sie, 2009 15:59

KATTUNja napisał/a:
donia40 napisał/a:
A ja u dziadków nie mam internetu! :cry1:



Ja też ^^ tylko jak jadę do kuzyna, mam chwilkę na kompie ^^^^


To widzę, że mnie rozumiesz ::):

HunteR - Sob 22 Sie, 2009 17:41

Hah a ja mam większość krewnych w Kraku :hiehie: Ale i tak na szczęście skończyły się te czasy kiedy 'byłem za mały żeby zostać sam w domu kilka dni' i od dawna już nigdzie nie jeżdżę na wakacje/ferie/święta (a tym bardziej ze starymi). Bo i po co? W domu mam kablówkę, kompa z netem oraz wszystkie pierdoły których na pewno nagle zacząłbym potrzebować gdybym wyjechał mimo że na co dzień ich nie używam :xD:

A na wieś to już wybitnie nie lubię jeździć. Robactwo (czyt: komary), zapieprzanie w polu, do tego każdy każdego zna co mi wybitnie nie pasuje a do najbliższego sklepu kawał drogi nie mówiąc już o tym że podczas burzy trzeba TV wyłączać -_-;

yurete - Sob 22 Sie, 2009 20:33

donia40 napisał/a:
riwethiel napisał/a:
6. Lubie rozmawiac ze sprzetem elektrycznym


Chciałabym tą rozmowę usłyszeć ::):


mój kolega dzisiaj przez godzinę rozmawiał z kapustą w zieleniaku. tylko rzodkiewka była mało rozmowna, bo wszyscy jej mówili że jest zwiędła i miała kompleksy :...:

riwethiel - Sob 22 Sie, 2009 20:58

Czyli nie ma ze mna tak zle jak istnieja ludzie gadajacy z warzywkami \o/

Edit: do pani moderator ponizej - przepraszam, skoro razi to juz poprawiam~ Z przyzwyczajenia kliknelam ;)

Preity - Sob 22 Sie, 2009 22:33

Jeśli się odpowiada na posta powyżej chyba nie ma potrzeby by cytować go w całości?
Otai - Sob 22 Sie, 2009 22:47

Cytat:
Nie trafiają do mnie walczący krzykiem "obrońcy wiary", tak samo nie znoszę wszelkiego rodzaju wojujących ateistów, którzy próbują mi udowodnić jaki to zły jest KK i jak nieracjonalna jest wiara w Boga.



Mam to samo. W ogóle z czystej ciekawości mam ochotę założyć temat czy ktos jest wierzący czy nie i jaki ma stosunek do świata, ale jeszcze się zastanawiam jak to podać , bo na pewno zabraniałabym jakiegokolwiek negowania innych opinii , albo jakiegokolwiek objeżdżania czy porównywania , dyskusji na temat postów innych.... Tylko suche "W co wierzę". coraz bardziej ostatnio się zastanawiam, bo z tego wo widzę na kizunie nie ma żadnych trolli jak na razie.... Mimo wszystko nie jestem przekonana , a z drugiej strony ciekawa.



Zeby nie było, ze za długo nie było wypisywanych faktów XD

1. Zazwyczaj kieruje się intuicją. nie zawsze, ale ufam jej na tyle, żeby napisać. Kiedy coś tłumaczę, zawsze pisze pierwsze co mi przyjdzie na myśl i rzadko poprawiam - bo wiem, ze jeśli poprawię to na 10 stronę okaże się, ze to co myślałam na początku było najlepsze. Kiedy trzeba wybrać jakąś scieżkę, jakiś sposób działania szybko wybieram to co podpowiada mi intuicja - lepiej najpierw sprawdzić jedną metodę i najwyżej potem się poprawić i nauczyć na błędach niż marnować ten czas na zastanawianie się i hipotezy. Jeśli chodzi o ludzi- też kieruje się intuicją. To znaczy tym co ja nazywam intuicją, bo prawdę jest, że muszę obserwować chwile i analizować ludzi. To znaczy, ci, do których mam na początku dystans itd. wcale nie muszą do końca życia być ludźmi do których jestem początkowo uprzedzona. po prostu muszą się wtedy bardziej starać. Czasem jest tak, że zaczynam lubić kogoś natychmiast "bo tak", nawet jeśli mój mózg to neguje. Ta metoda jak na razie mnie nie zawiodła. Ponieważ w życiu zawiodłam się na kilku ludziach, ale oni długo musieli mnie do siebie przekonywać...

2. No właśnie, ja taka jestem, że chcę ufać ludziom, i jestem w stanie się przekonać do nich po jakimś czasie, nie lubię im 'nie ufać'. kilka osób to perfidne wykorzystało, dlatego teraz ciężko mi uwierzyć - nie w ludzi, ale w to, że ktoś mnie lubi naprawdę. (są wyjątki, patrz punkt 1 XD)

3. Nom, jak już się do kogoś bardzo przywiąże to nie lubię go tracić. Trudno mi o tym powiedzieć, nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że najłatwiej byłoby mi otrząsnąć się po śmierci tej osoby niż po opuszczeniu mnie w jakikolwiek inny sposób - odcięcie kontaktów itd. Zastanawiałabym się co ta osoba robi, dlaczego ze mną nie rozmawia, zamartwiałabym się na wiele sposobów (właściwie to chyba tak mam, bo jedna osoba, jedna - bo mówiłam - naprawdę muszę się przywiązać) .... Dlatego wydaje mi się, że mam taki problem ze znalezieniem sobie faceta XD. Bo gdybym się przywiązała to nie chciałabym juz tego kogoś nigdy stracić dlatego nie mam zamiaru się tak łatwo w jakieś uczucie wciągnąć. Może to wszystko bardzo upłyciłam, ale nie wiem jak to napisać .o. ....Ale to ogólnie nie idzie w jadną stronę, o czym mam nadzieję przekonuja się niektórzy moi znajomi, ja też próbuje być dla niektórych przyjaciół takim..stałym elementem życia

4. Ja wbrew pozorom nie lubie gadać/pisać o sobie. To wypływa z tego, ze po prostu lubię gadać/pisać. Ludzie często wymiekają przy moich postach jak się rozpiszę.

5. Mam wrażenie, że od oglądania japońskich programów i wypowiedzi moich ulubieńców zmienił mi się sposób mówienia, to znaczy, inaczej tonuje zdania i inaczej stawiam pauzy XD

6. Kiedy nie kontroluje mimiki swojej twarzy to się uśmiecham XDDDD

7. Za granicą, byłam tylko w Pradze niestety... i niestety przed obejrzeniem Nodame, bo miałabym fazę, ze stąpam po ziemi , po której stąpał Tamaki XD A tka to tylko jak robiłam zdjęcie jakimś Japonkom to ucięłam sobie z nimi krótką pogawędkę o Tomie XD

8. Mogłabym się wrócic do liceum. Ale nie do tej samej klasy na pewno. Ale dużo bardziej wolę studia. Nacieszę się nimi jeszcze dwa lata i nie wiem co dalej właściwie :P- to znaczy, wierzę, ze wszystko sie wtedy ułoży i będe mieć pomysł na życie - nie lubię planować na wa lata w przód, uważam, że to chore, bo nie wiadomo co się wydarzy :P

donia40 - Nie 23 Sie, 2009 12:54

yurete napisał/a:
mój kolega dzisiaj przez godzinę rozmawiał z kapustą w zieleniaku. tylko rzodkiewka była mało rozmowna, bo wszyscy jej mówili że jest zwiędła i miała kompleksy :...:


teraz to mi się żal tej rzodkiewki zrobiło... kiedyś powiedziałam kapuście, że jest pusta a potem miało to niezbyt miłe skutki w przyszłości :nande:

yurete - Nie 23 Sie, 2009 13:11

donia40 napisał/a:
teraz to mi się żal tej rzodkiewki zrobiło... kiedyś powiedziałam kapuście, że jest pusta a potem miało to niezbyt miłe skutki w przyszłości


mi to trochę żal było Adriana, który oświadczył, że ta kapusta to idealny rozmówca dla niego, na poziomie :eeh:

Otai napisał/a:
5. Mam wrażenie, że od oglądania japońskich programów i wypowiedzi moich ulubieńców zmienił mi się sposób mówienia, to znaczy, inaczej tonuje zdania i inaczej stawiam pauzy XD


yaaay, to nie tylko ja tak mam? :yey:

donia40 - Nie 23 Sie, 2009 13:14

yurete napisał/a:
mi to trochę żal było Adriana, który oświadczył, że ta kapusta to idealny rozmówca dla niego, na poziomie :eeh:


o nie, co jak co, ale nigdy nie zadzierajcie z kapustą - wiem coś o tym...

Aya'ka - Nie 23 Sie, 2009 17:22

donia40, traumatyczne przeżycia z przeszłości? :duch:
donia40 - Nie 23 Sie, 2009 17:34

Aya'ka, dokładnie... kapusta mi się śniła po nocach i były to koszmary! ludzie, najgorsze co może być to śnić, że cie kapusta z nożem goni!! :skrzywdzony:
Aya'ka - Nie 23 Sie, 2009 17:48

Mnie kiedyś goniła truskawka większa od domu... chciała mnie rozdeptać... :...:
donia40 - Nie 23 Sie, 2009 18:50

Ło ja, truskawka? Co Ty jej zrobiłaś, że Cię goniła? :szok:
yurete - Nie 23 Sie, 2009 21:08

o matko :dead: napiszmy książkę ^^ możemy dodać historię o tygrysach biegających po promenadzie, gadających huśtawkach i zbuntowanych pelargoniach. serio. co ta telewizja robi z ludźmi. :padl:
donia40 - Nie 23 Sie, 2009 21:10

yurete, i o naczyniach z rękami! [też mnie takie straszyły] :szok:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group